Cześć!
Jak wiele osób mnie prosiło, założyłam bloga. Mam nadzieję, że moje wpisy Was nie zanudzą, przepisy zaciągną do kuchni, a moje zainteresowania przypadną Wam do gustu. Przeczytajcie proszę również wpis na dole i odpowiedzcie w komentarzach.
Zacznę dziś od przepisu na moje ulubione ciasteczka kokosowe. Smakują identycznie jak znane nam wszystkim kokosanki, jednak są o wiele zdrowsze i swobodnie, bez wyrzutów sumienia możemy je zjeść na drugie śniadanie (oczywiście, nie wszystkie ;).
Składniki:
5 łyżeczek oleju kokosowego
1/4 szklanki cukru kokosowego
1 szklanka mąki kokosowej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli himalajskiej
4 łyżki wiórek kokosowych
2 jajka wegańskie
1 łyżka siemię lnianego
garść pokruszonych orzechów (można pominąć)
Przygotowanie:
Zaczynasz od zrobienia w miseczce jajka wegańskiego - 1 łyżkę nasion chia zalewasz, trzema łyżkami wody. W tym przypadku podwajamy odpowiednio ilość do 2 łyżek nasion i 6 łyżek wody. Odstawiasz na ok.5 min.
W rondelku roztapiasz olej, dodajesz cukier. Podgrzewasz i mieszając do momentu jednolitego płynu. Dodajesz mąkę, sodę, sól, otręby, siemię, pokruszone orzechy, wiórki i mieszasz. Na końcu dodajesz przygotowane uprzednio jajko. Całość jeszcze raz trzeba wymieszać. Wstawiasz do lodówki na 20 minut. Smarujesz blachę olejem kokosowym, formujesz nieduże ciasteczka i wstawiasz na 15 minut do piekarnika w temp. 180 stopni.
P.S. Jajko wegańskie możecie zastąpić zwykłym, jeżeli nie przeszkadza Wam ono :)
A.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz